wtorek, 30 czerwca 2009

amy





1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Zaskakująco rewelacyjna rzeźba... cóż za subtelne użycie koloru na postrzępionej strukturze drewna... i w tych "okolicznościach przyrody" portret z ambicjami psychologicznymi. Również ineresująca fotka oddająca rzeźbę.
To trudne.
Clou